[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4752: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3887)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4754: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3887)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4755: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3887)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/functions.php on line 4756: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3887)
KOTOMANIACY.PL - Wyświetl temat - Zespół urologiczny u kotów.

Zespół urologiczny u kotów.

Wszystko o kocich chorobach.
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 9400
Rejestracja: sob 24 mar 2012, 13:00
Lokalizacja: Katowice

Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Vita-Alexa » sob 12 paź 2013, 19:01


Kaiko1

Postautor: Kaiko1 » ndz 12 sty 2014, 13:59

Miałam problem ze struwitami u Ptysia, dzięki lekom i diecie od kilku lat to nie nawraca, ale dodam , że bardzo pomaga urofuraginum!
Przy silnym stanie zapalnym podawałam 2 tabl. dziennie i efekt ustąpienia bólu podczas oddawania moczu, był juz po pierwszym wysikaniu "na żółto"
Ponadto namawiam wszystkich włascicieli kotów ze schorzeniami urologicznymi do zakupu fontanny-koty bardzo chętnie piją z niej wodę, a to bardzo ważne, by nie dopuszczac do nadmiernego zagęszczenia i przetrzymywania moczu w pecherzu, bo namnażają się liczne szczepy bakterii
Dobrze jest tez podawać wodę w wielkich michach-koty chętniej piją z dużych naczyń.

Hodowca
Awatar użytkownika
Posty: 106
Rejestracja: ndz 09 lut 2014, 13:00

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: sunshain » pt 13 mar 2015, 22:39

gdzieś już wcześniej wkleiłam ten artykuł wyszperany z netu ...

autor nieznany

Syndrom urologiczny kotów (oraz karmienie)
Wokół tej choroby narosło wiele mitów i przesądów. Powszechnie uważa się że jej przyczyną jest kastracja. Żadne badania naukowe tego nie potwierdzają a wręcz przeciwnie - przeczą. Prawdopodobnie ta opinia powstała dlatego iż obecnie większość domowych kotów jest kastrowana, a już na pewno kocurów. Te nie kastrowane są w większości wychodzące a więc czyha na nie wiele niebezpieczeństw - często giną z ich powodu, nie mając okazji zachorować na nic innego, lub zanim pojawią się pierwsze objawy które mogą być przeoczone ze względu na tylko czasowe przebywanie kota w domu. Obecnie uważa się że przyczyn powstawania tego zespołu u kotów jest w rzeczywistości bardzo wiele i to że akurat ten kot zachoruje a inny nie - jest często kwestią przypadku. Czasem wystarcza jedna przyczyna, czasem musi ich zaistnieć kilka. Czasem zaś niewiadomo do końca co jest przyczyną a co skutkiem. Naukowcy podają następujące potencjalne przyczyny:
- infekcje pęcherza moczowego, szczególnie w młodym wieku;
- wirusy
- skłonności genetyczne;
- ciągły dostęp kota do pożywienia (wkrótce po zjedzeniu pokarmu odczyn kociego moczu z kwaśnego przechodzi w mniej kwaśny lub obojętny. A właśnie w takim moczu najczęściej tworzą się kryształy struwitowe. Dlatego dorosły kot powinien dostawać pokarm tylko w wydzielonych porcjach - najlepiej dwa/trzy razy dziennie. Nie jest wskazane by miał do niego ciągły dostęp ;
- zbyt mała ilość ruchu;
- nadmiar magnezu w karmie, czasem zmniejszenie jego poziomu przyczynia się do ustąpienia choroby, ale tylko czasami;
- zbyt mała ilość wypijanych płynów, w rezultacie czego mocz jest oddawany rzadziej i przez to nie następuje skuteczne wypłukiwanie maleńkich kryształków, dzięki temu mają czas na to by urosnąć, pozlepiać się w piasek
Syndrom urologiczny kotów dotyczy najczęściej kocurów - u kotek spotyka się takie kłopoty bardzo rzadko, lub raczej - rzadko dają objawy i są zagrożeniem życia. Nie dlatego że w ich moczu nie powstają kryształki, bo powstają. Na korzyść kotek wpływa budowa ich cewki moczowej. Jest ona, w przeciwieństwie do tej u kocurów, takiej samej średnicy na całej długości, a poza tym - jest znacznie krótsza. Tak więc drobny piasek jest po prostu wypłukiwany z pęcherza na bieżąco, nie ma czasu się odkładać i tworzyć kamieni. U kocurów sytuacja wygląda znacznie gorzej - ich cewka moczowa jest długa oraz zwężająca się przy końcu. W rezultacie piasek może do niej wpaść, ale utyka i na dodatek - nie może się sam cofnąć gdyż ciśnienie zbierającego się w pęcherzu moczu mu to uniemożliwia. Następuje zatkanie cewki moczowej i jeśli kotu nie udzieli się fachowej pomocy - w ciągu 48 godzin może zginąć. Jeśli u naszego kota stwierdzono obecność piasku w moczu - musimy go bacznie obserwować gdyż zatkanie cewki moczowej może nastąpić w każdej chwili. Drobne kryształki są wypłukiwane, ale gdy trafi się jakiś troszkę większy - to nieszczęście gotowe. Również gdy drobne kryształki podrażniają ściany pęcherza razem z powstającym wtedy śluzem i złuszczonym naskórkiem mogą stworzyć groźny dla życia kota czop. Pierwszym objawem który powinien nas skłonić do wykonania badań moczu jest ból jaki towarzyszy jego oddawaniu. Często koty wtedy dosłownie krzyczą. Zaczynają również kojarzyć cierpienie z kuwetą i mogą zacząć oddawać mocz poza nią - w najdziwniejszych miejscach, szukając takiego w którym nie będzie bolało. Często w moczu można zauważyć ślady krwi. Zresztą - objawy są bardzo podobne jak przy zapaleniu pęcherza, który często współistnieje z syndromem urologicznym - tyle ze przy syndromie dochodzi do zatkania cewki moczowej.Dlatego zawsze przy takiej okazji należy wykonać badania moczu. Większość kryształków powstaje w moczu obojętnym lub zasadowym, ale należy to potwierdzić badaniem samego piasku. Bo istnieją również kryształki lubiące mocz kwaśny i aby właściwie leczyć - musimy mieć tą wiedzę.
Gdy okaże się że tak jest faktycznie, kryształy są - to można nawet dosyć skutecznie przeciwdziałać powstawaniu kolejnych. Istnieją na rynku specjalistyczne karmy dla takich kotów - zwyczajowo i błędnie nazywane karmą dla kastratów. W rzeczywistości są to pokarmy dla kotów z syndromem urologicznym i nie należy tego mylić! Nie każdy kastrat ma SUK, nie każdy kot z syndromem wymaga zakwaszania moczu - czasem jest wręcz odwrotnie!!! Obecnie jest dostępny tak duży wybór tych karm iż naszemu koty nie grozi jedzenie tylko jednej. Istnieją również preparaty które umożliwiają podawanie kotu domowego jedzenia - po prostu trzeba je nim "doprawić". Jednak podkreślam - zdrowy kot, bez względu na to czy jest kastratem czy nie - nie powinien profilaktycznie dostawać takiej karmy. Bo to by przypominało podawanie szczupłemu kotu karmy odchudzającej - bo a nuż kiedyś mógłby być otyły.Znacznie lepiej jest np. raz do roku badać mocz kota i jeśli kryształy się pojawią - to w zależności od ich typu - zastosować odpowiednią dietę. Niestety, czasem dochodzi do zatkania cewki moczowej. Objawia się to tym że kot nie może, mimo napinania się, oddać moczu. Nawet mając małe doświadczenie, lekko uciskając koci brzuch można wyczuć wypełniony pęcherz. Kot robi się apatyczny, unika brania na ręce. Wtedy jedynym sposobem uratowania kocura jest przepchnięcie kamienia z powrotem do pęcherza, założenie cewnika i intensywne przepłukiwanie pęcherza, a jeśli nie jest to możliwe bo kamień utknął - pozostaje tylko zabieg operacyjny.
Niestety, gdy już raz dojdzie do takiego zatkania - najprawdopodobniej wkrótce się to powtórzy - szczególnie jeśli kamień nie został usunięty. W takim wypadku stosuje się tzw. wyszycie cewki moczowej. Jest to zabieg mający na celu skrócenie i poszerzenie światła cewki moczowej. Zazwyczaj jest to zabieg bardzo skuteczny, ale niesie za sobą pewne ryzyko - iż kocur nie będzie potrafił do końca kontrolować powstrzymywania moczu. Jednak ryzyko takie jest małe - a wyszycie cewki często jest zabiegiem ratującym życie. Jednakże, jak zawsze, najważniejsza jest profilaktyka. Gdy mamy kocura - należy co jakiś czas wykonywać kontrolne badania jego moczu. U kotek również jest to wskazane, ale może być wykonywane troszkę rzadziej. Ze względu na dwoistość możliwości powstawania rodzaju kryształów - należy je zawsze dokładnie zidentyfikować. Jako że ich leczenie jest zupełnie odwrotne i zakwaszanie moczu może wywołać bardzo silne zaostrzenie objawów chorobowych - w przypadku powstawania kamieni szczawianowych. Czasem zdarza się zatkanie cewki moczowej nie przez kryształ ale przez czop złożony z białek, komórek nabłonka, krwinek, śluzu. Ten zagrażający życiu stan najczęściej powstaje w przebiegu infekcji pęcherza, kamicy i nowotworów.Podrażniona ściana pęcherza obficie się złuszcza, krwawi, a jeśli na dodatek kot ma skłonność do powstawania kryształów - to często dołączają się one do tego osadu tworząc właśnie czop który może skutecznie zatkać wyjście pęcherza moczowego. Bez względu na to czy cewkę zatkał kamień czy taki czop - jest to stan bardzo poważny i nawet gdy ma się tylko nikłe podejrzenia - należy kota pokazać lekarzowi. Przy zatkaniu pęcherza ciśnienie moczu powoduje uszkadzanie nerek, często nieodwracalne!Ponadto - ponieważ nie mogą one pracować prawidłowo - już po krótkim czasie w organizmie wzrasta bardzo poziom toksycznych substancji. W ostateczności może dojść do pęknięcia pęcherza moczowego.
Dlatego jeśli zauważymy że kot:
- zaczyna mieć problemy z oddawaniem moczu, okazuje ból podczas korzystania z kuwety, oddaje mocz małymi porcjami, szuka innych miejsc w których ponawia próby
- w moczu zauważymy ślady krwi lub śluzu
- mocz nabierze ciemnej barwy mocnej herbaty
-kot zrobi się osowiały lub odwrotnie - niespokojny, straci apetyt, chęć do zabawy
-będzie unikał brania na ręce i pieszczot po brzuchu, choć wcześniej je lubił
-zauważymy że kot często wylizuje okolice narządów płciowych
nie czekajmy. Poprośmy o pomoc lekarza. A najlepiej - regularnie badajmy koci mocz. Wcześnie podjęte leczenie zaoszczędzi zwierzęciu wielu cierpień a być może - nawet uratuje mu życie.

------------

ja się pod tym podpisuję

Nowy
Posty: 7
Rejestracja: wt 20 paź 2015, 12:14

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Paulalein » wt 20 paź 2015, 14:27

Mój 2 letni kocurek zachorował na SUK. Leczę go od czerwca, pod koniec tygodnia wykonuje kolejne badanie moczu i jestem na etapie doboru karmy.
Lekarz powiedział, abym karmiła go karma dla kastratów. Po zdiagnozowaniu SUK był na karmie weterynaryjnej RC Urinary i RC Renal. Przed choroba karmiłam go karmami bezzbozowymi plus mokre. Szczerze mówiąc nie chce go karmić karma dla kastratów. Jestem miedzy młotem a kowadłem, nie mam pojęcia co wybrać aby kotek cieszył sie zdrowiem i SUK nie powróciło.
Kupiłam mokra Feringe o całkiem dobrym stosunku CA:P ale niestety forma pasztetu kompletnie mu nie odpowiada. Teraz natomiast zastanawiam sie karma mokra i sucha firmy Applaws. Co Wy kociarze byście mi polecili w takiej sytuacji?
Będę niezmiernie wdzięczna za pomoc w doborze karmy. :)

Kaiko1

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Kaiko1 » wt 20 paź 2015, 19:58

Nie rozumiem w jakim celu wet zalecił renal?-tę karmę podaje się w przypadku niewydolności nerek, a nie w przypadku SUK.
Ja mojemu Ptysiowi podawałam przez kilka miesięcy karmę urinary , potem urinovetcat-on miał struwity. Od ładnych kilku lat nie ma nawrotów, wszystko jest w najlepszym porządku.
Oczywiście trzeba co jakis czas badac mocz.
I konieczne jest, by kot jak najwięcej pił, dobrze działa na koty(zachęcająco) fontanna-poidło.

Nowy
Posty: 7
Rejestracja: wt 20 paź 2015, 12:14

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Paulalein » śr 21 paź 2015, 11:33

Simon dostawał mix karmy RC Urinary i Renal ze względu na obecność wałeczków szklistych i nabłonkowych w badaniu moczu plus pasta Uro-Pet. Tez miał struwity . Miał robione USG nerek i na szczęście z nerkami wszystko jest w porządku.
W tym tygodniu prawdopodobnie zakończę karmienie mixem RC, tak jak pisałam wyżej lekarz zalecił karmić Simona karma dla kastratów. Patrząc na stosunek Ca:P w karmie dla kastratów to niczym sie praktycznie nie różni od RC Urinary.
Ogólnie nie zamierzam karmić Simona RC. czy mogłabyś mi napisać czym karmisz Ptysia, ze jest w tak dobrej formie i SUK nie powrocilo?

Kaiko1

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Kaiko1 » śr 21 paź 2015, 19:14

W chwili obecnej Ptys je jedynie mokrą karmę i to jedynie w formie musów, ponieważ od dawna ma problemy z plazmocytarnym zapaleniem dziąseł.
W maju skończył 11 lat.
Dopóki nie miał problemów z dziąsłami, jadł tak jak wszystkie moje koty RC Exigent, mielone wołowe serca, pije dużo wody.
Niestety na nic lepszego nie jestem w stanie sobie pozwolić, bo przy 7-ce kotów nawet RC to dla mnie wysoka półka :( , ale moje koty royala lubią .

Nowy
Posty: 7
Rejestracja: wt 20 paź 2015, 12:14

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Paulalein » śr 21 paź 2015, 22:54

Sporą masz gromadkę, przy tej ilości kotków faktycznie mozna zbankrutować.
No nic czekają mnie dalsze poszukiwania jak najlepszej karmy.
Dziekuje za odpowiedz ;)

Nowy
Posty: 4
Rejestracja: śr 31 sie 2016, 11:19

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Lidia2 » śr 31 sie 2016, 11:47

Jak sprawdzić, czy kotek jest na to chory? Niby ma objawy, ale nie chce go męczyć wizytami u weterynarza, bardzo tego nie lubi.

Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 9400
Rejestracja: sob 24 mar 2012, 13:00
Lokalizacja: Katowice

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: Vita-Alexa » śr 31 sie 2016, 15:15

Można wezwać weta do domu na wizytę domowa jak kotek się denerwuje transportem i nieznanym otoczeniem.
Przed skopiowaniem moich postów/wypowiedzi i umieszczeniu na innych forach zapytaj mnie o zgodę
ObrazekObrazekObrazekObrazekpost image

Nowy
Awatar użytkownika
Posty: 6
Rejestracja: pn 17 lip 2017, 23:33
Lokalizacja: Poznań

Re: Zespół urologiczny u kotów.

Postautor: niko1990 » wt 18 lip 2017, 00:10

Nie masz czego się przejmować. Koty to bardzo silne stworzenia.

Wróć do Choroby kotów

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

stat4u